Historia budynku przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 90 we Wrocławiu

Oto historia budynku, w którym mieści się Kawiarnia Europejska.Polecamy wszystkim, zainteresowanym historią Wrocławia i jego architektury.

Ulica Marszałka Józefa Piłsudskiego, jest jedną z najstarszych ulic Przedmieścia Świdnickiego. Jej obecny odcinek biegnący od skrzyżowania z ul. Stawową do skrzyżowania z ul. Dworcową od lat 50-tych XIX w. nosił nazwę Angerstrasse, następnie „Am Oberschlesischen Banhof” [ul. Przy Dworcu Górnośląskim] a od początku XX w. do 1945 r. - Gartenstrasse [ul. Ogrodowa].

Dla działki mieszczącej się przy Angerstrasse No 15, której właścicielem był August Mählich – stolarz, architekt J. Melcher (Melvher?) opracował w maju 1861 r. projekt domu mieszkalnego. Przewidywał on budynek o pięciu kondygnacjach i siedmiu osiach. Trzy z nich, środkowe, lekko wysunięte od trzeciej kondygnacji, zwieńczone były trójkątnym szczytem ozdobionym ornamentami, co nadawało budowli cechy klasycystyczne. Elewacja, w przyziemiu gładka, urozmaicona łukowo zakończonymi: wejściem głównym i witrynami, od następnej kondygnacji była boniowana. Całości dopełniały prostokątne okna, z których trzy środkowe na ostatniej kondygnacji były półokrągłe oraz wysoki dach. Zrealizowany wg pierwotnego projektu budynek przez okres 100 lat zmienił się nieznacznie. Największym przeobrażeniom uległo przyziemie, co było związane ze zmianą funkcji pomieszczeń jak i całego domu. Ponadto w drugim dziesięcioleciu XX w. (na początku i na końcu) podniesiono dach tworząc tym samym dodatkową kondygnację z kolejnym rzędem okien, kształtem zbliżonym do kwadratu. W okresie powojennym w wyniku remontów pozbawiono kamienicę ornamentów i boniowania, uproszczając elewację, czym zatarto jej cechy stylowe.

W pierwszym półwieczu swego istnienia tj. w drugiej połowie XIX w. budynek pełnił funkcje mieszkalne. W przyziemiu [na parterze], pośrodku, znajdowało się główne wejście do budynku, a po obu jego stronach osiem pomieszczeń, z których w czterech usytuowanych od strony ulicy znajdowały się sklepy, min. pasmanteryjny z akcesoriami do firanek, mieszczący się po prawej stronie. Na wyższe kondygnacje prowadziła klatka schodowa znajdująca się w głębi, po lewej stronie sieni. Kolejne piętra przeznaczono na dwa 6 izbowe mieszkania, składające się z pokoi dziennych usytuowanych od frontu, holu, pomieszczeń bez okien oznaczonych jako gabinety oraz umiejscowionych od strony podwórka kuchni i małych pokoi. Na ostatniej kondygnacji znajdował się strych.

Bliskość dworca kolejowego spowodowała, że nowy właściciel budynku Max Gensel dokonał na przełomie XIX i XX w. zmiany funkcji z mieszkalnej na hotelową. Nowo powstały hotel noszący nazwę „HOTEL REICHSLANDER” już w 1906 r. zmienił właściciela na „CHRISTLISCHES KELLNERHEIM FÜR DEIN PROVINZ SCHLESIEN” oraz nazwę na „HOTEL CHRISTLISCHES HOSPIZ”, pod którym funkcjonował do połowy 1945 r.

Wraz ze zmianą przeznaczenia nieruchomości przebudowywano wnętrza dostosowując je do nowej roli. Na górnych kondygnacjach zlikwidowano mieszkania tworząc pokoje dla gości od strony ulicy i podwórka, które rozdzielał poprzeczny korytarz. Najwięcej zmian zrealizowano na parterze. Rozpoczęto je od utworzenia w miejscu czterech pomieszczeń handlowych znajdujących się po obu stronach klatki schodowej dwóch obszerniejszych. Wyburzono ściany działowe, a strop podparto dwoma słupami połączonymi łukami. W późniejszym okresie zlikwidowano je tworząc od strony ulicy dwie obszerne sale o wymiarach: lewa 5,91 m na 4,86, prawa 6,00 m na 4,86 m. W lewej znajdowała się restauracja a w prawej bufet. Dwudziestodziewięcio metrowe sale okazały się zbyt małe dla potrzeb restauracyjnych, więc powiększono je o kolejne sąsiednie pomieszczenia, dotychczasowe kuchnię i zaplecze gastronomiczne, które przeniesiono do skrzydeł w oficynie. Po tej modernizacji w 1913 r., po prawej stronie, usytuowano pomieszczenia dzienne ze stołami do jedzenia oraz umiejscowionym centralnie stołem bilardowym. Wnętrze urozmaicały: kolumna z ozdobną głowicą, piec kaflowy oraz zasłony z draperiami, które po zasunięciu pozwalały utworzyć dwa pomieszczenia. Po lewej stronie w miejscu restauracji utworzono pokój zebrań z czytelnią o bardzo ubogim i surowym wystroju. Wzdłuż obłożonych do wysokości ok 1 m. drewnianą boazerią ścian ustawiono jeden rząd krzeseł, pośrodku znajdował się duży stół konferencyjny z szesnastoma miejscami siedzącymi, a przy oknach ustawiono dwa stoły z barierkami na blatach uniemożliwiającymi podglądanie co robi osoba naprzeciwko.

Okres oblężenia i walk o miasto hotel przetrwał bez uszkodzeń, pomimo dość znacznych zniszczeń sąsiedniej zabudowy. Szybko zaczął przyjmować gości wraz z sąsiednim Hotelem „EUROPEJSKIM” z czasem stając się jego częścią. Panujący w nim standard pozwalał na sklasyfikowanie obiektu w „drugiej” kategorii, choć mieszcząca się na parterze budynku kawiarnia „EUROPEJSKA” przez cały okres działalności była lokalem kategorii „pierwszej”.

W latach 60-tych XX w. należał do Przedsiębiorstwa Państwowego „HOTELE MIEJSKIE we Wrocławiu”. Posiadając kategorię II szczycił się: „klubem telewizyjnym oraz barem hotelowym, umożliwiającym spożycie śniadań, kolacji i napoi z dostawą (na życzenie) do pokoju hotelowego”.

Kolejnym właścicielem hotelu było Przedsiębiorstwo Gospodarki Turystycznej „ODRA” we Wrocławiu (w latach 90-tych przekształcone w Odra Tourist Hotele Sp. z o.o.), które w latach  1975 - 1978, po raz pierwszy od zakończenia II w. św., zleciło kapitalny remont wg projektu technicznego J. Kruczkiewicza z Miejskiego Biura Projektów. Zakres prac objął całkowitą modernizację wnętrz wraz ze zmianą układu funkcjonalnego, wymianę okien i drzwi oraz remont elewacji.

Wchodząc w nowe tysiąclecie budynek doczekał się generalnego remontu nie tylko wnętrz, ale i elewacji i dziś mało kto zdaje sobie sprawę z jego długoletniej już ponad 150 letniej historii.